O autorze
Nie każde dziecko chce się bawić. Nie każde ma tablet i kochających się rodziców. Wytykane palcami, uznawane za gorsze, przekonane, że do niczego się nie nadają. Tysiące polskich dzieci. Od 12 lat dociera do nich AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI. Na cotygodniowych, indywidualnych zajęciach z wolontariuszem są najważniejsze i uczą się wygrywać – najpierw w szkole, później w życiu.

BĘDĘ GRAŁ W NBA!

Przemek i jego podopieczny Patryk
Przemek i jego podopieczny Patryk
Patryk trenuje koszykówkę. Ma 12 lat i swoim wzrostem przewyższa rówieśników. Dzięki AKADEMII PRZYSZŁOŚCI oprócz poprawy ocen w szkole, zyskał przyjaciela i wiarę w siebie.

Jest jesień, liście zaczynają spadać z drzew, a temperatura już nie rozpieszcza. W jednym z krakowskich parków, dwóch chłopaków gra w koszykówkę. Boisko - mimo, że prawie puste - tętni życiem. Unik, dwutakt i rzut. Kolejny kosz!



Przeciwnicy biegną przez boisko. Ich śmiech i okrzyki wypełniają park. Na pierwszy rzut oka różni ich jedynie pół metra wysokości. Tylko oni wiedzą, że jest coś jeszcze.

Być jak LeBron i Gortat

Patryk zaczął grać w kosza jak miał 7 lat. Sport to jedyna rzecz, w którą się tak angażuje. Potrafi wymienić najlepszych zawodników NBA i wyliczyć wszystkie kosze, które zdobyli w finałach. Ale ze szkołą był trochę na bakier. Nie przepadał za siedzeniem w ławce i słuchaniem nauczycielki. Mimo sukcesów sportowych, jego oceny nie były najlepsze.

Przemek jest kierownikiem zespołu programistów w dużej firmie, prowadzi również swój własny biznes. Mimo wielu obowiązków, zaangażował się w AKADEMIĘ PRZYSZŁOŚCI. Przez rok spotykał się z Patrykiem przynajmniej raz w tygodniu. Pomagał mu odrabiać lekcje, dużo rozmawiali i grali w kosza.

- Naszym wspólnym sukcesem jest to, że Patryk miał możliwość uczestniczenia na Marcin Gortat Camp. Spotkał się z Marcinem Gortatem, który jest jedynym Polakiem rozwijającym swoją karierę w NBA - cieszy się Przemek. Jego podopieczny od pięciu lat trenuje kosza kilka razy w tygodniu. Marzy o byciu sławnym sportowcem, takim jak LeBron, czy Gortat.



Trzy role w Akademii

– Był taki okres w moim życiu, kiedy potrzebowałem dać drugiej osobie coś od siebie - tłumaczy swój wybór – Chciałem inspirować i motywować.

AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI pojawiła się w życiu Przemka nieoczekiwanie. Pewnego dnia znalazł w Internecie reklamę, zachęcającą do zaangażowania się w program jako wolontariusz. – Stwierdziłem, że to jest coś, co chcę w życiu robić - mówi.

Swoją przygodę z Akademią rozpoczął jako tutor. Świetnie się sprawdzał w pracy z dzieckiem, choć ich wspólne początki nie były łatwe. Patryk miał problemy z matmą i polskim. Potrzebował czasu, żeby się otworzyć. Przemek zaangażował się w pracę z chłopcem. Później został liderem kolegium, następnie asystentem ds. wdrożeń.

Uczymy się od siebie

Już po kilku spotkaniach z 12-letnim Patrykiem, Przemek przekonał się, że dołączenie do Akademii było dobrym wyborem.

– Teraz świetnie się dogadujemy i dużo uczymy od siebie nawzajem. Patryk imponuje mi swoim zaangażowaniem w koszykówkę, a ja staram się, żeby wspólnie spędzony czas nigdy nie był nudny. Wymyślam sposoby na efektywną naukę i dużo z nim rozmawiam. Patryk to mądry chłopak – mówi z uśmiechem Przemek. Chłopaki często wymieniają się opiniami na temat kina. Obaj uwielbiają filmy akcji.

*

Leć walczyć z biedą!

Podejmują wyzwanie. Docierają do rodzin i dzieci, które straciły wiarę w lepsze jutro, a dla większości z nich to najważniejsze wydarzenie w życiu - wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI i AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Właśnie teraz można się zgłosić i zostać jednym z nich.

Ostatnie wolne miejsca! Rekrutacja wolontariuszy trwa do 15. października.
Zgłoś się na www.superw.pl
Trwa ładowanie komentarzy...