O autorze
Nie każde dziecko chce się bawić. Nie każde ma tablet i kochających się rodziców. Wytykane palcami, uznawane za gorsze, przekonane, że do niczego się nie nadają. Tysiące polskich dzieci. Od 12 lat dociera do nich AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI. Na cotygodniowych, indywidualnych zajęciach z wolontariuszem są najważniejsze i uczą się wygrywać – najpierw w szkole, później w życiu.

Jak trenować twórczość u dziecka?

www.akademiaprzyszlosci.org.pl
www.akademiaprzyszlosci.org.pl
Kreatywność stała się ostatnio słowem niezwykle popularnym, być może nieco nadużywanym i trochę rozmytym, ale z pewnością jest to cecha pożądana. Każdy jest lub chce być bardziej „kreatywny”, ale… czym właściwie jest kreatywność?

Jej szeroką i bardzo trafną definicję zaproponował E. Hurlock. Według niego kreatywność, czy inaczej twórczość, to zdolność do wszelkiego rodzaju kompozycji, wytworów, pomysłów, które są w zasadzie nowe lub nowatorskie i nie były znane osobie wytwarzającej. Nie trzeba być więc Picassem, aby uważać się za osobę twórczą. Według tego podejścia każdy posiada twórczy potencjał, który wystarczy uruchomić. Jak? Tworząc! Tak właśnie stajemy się kreatywni.



Kreatywność to powszechna cecha

Wszyscy mamy w sobie potencjał, który można trenować. Zadania na kreatywność polegają na tworzeniu skojarzeń, analogii, metafor, transformacji oraz na ćwiczeniu abstrahowania czy myślenia dedukcyjnego. Dzięki nim uruchamia się potencjał twórczy, który przydaje się zarówno w rozwiązywaniu codziennych problemów, jak i przy wymyślaniu małych i dużych innowacji. Kreatywność to powszechna cecha. Jak więc ją wzmacniać? Oto kilka praktycznych wskazówek i ćwiczeń, które można zastosować na zajęciach z uczniem – w pracy i w domu.

ĆWICZENIE 1: Poznajemy się


Początki treningu bywają trudne. Warto więc przełamać lody skojarzeniami, analogiami i metaforami na swój temat. Zacznijmy od imienia: piszemy swoje imię (najlepiej pionowo) i do każdej litery dopisujemy słowo (niekoniecznie przymiotnik), które nas opisuje. Przykładowo: „AGA: A – ambitna, G – gaduła, A - alabastrowa (cera)”. Potem zbierzmy kilka przypadkowych przedmiotów (nie ma znaczenia jakich) i włóżmy je do torby. Każda osoba losuje jeden przedmiot i kończy zdanie: „Jestem jak…, bo…”. Na przykład: „Jestem jak ten spinacz, bo lubię poznawać ze sobą ludzi”.

Na koniec takiego treningu proponuję zabawę w Indiańskie Imię (dokładny opis znajduje się w książce „Trening twórczości” pod redakcją Edwarda Nęcki). Polega ona na wymyśleniu swojego imienia w formie opisowej, na przykład: „Ptak, który leci mimo podciętych skrzydeł”. To zdanie coś o nas mówi i o to właśnie chodzi!

ĆWICZENIE 2: Poznajemy się bardziej


To pomysł na odkrycie kolejnych kart i uzewnętrznienie się. Świetnie pasuje tu ćwiczenie „zalety w wady, a wady w zalety”. Wypisujemy trzy swoje wady i trzy zalety, i próbujemy zamienić je na - odpowiednio - zalety i wady. Przykładowo, jeśli moją wadą jest lenistwo, to ewidentną zaletą bycia leniem jest posiadanie czasu na odpoczynek!

Oczywiście zabawa nie powinna być usprawiedliwianiem przywar czy deprecjonowaniem zalet. W razie trudności, możemy wymienić się kartkami i pracować na cechach drugiej osoby - czasem bywa to jeszcze bardziej odkrywcze! Dzięki temu ćwiczeniu trenujemy umiejętność zwaną transformowaniem.

ĆWICZENIE 3: Znajdujemy wspólny język


W kolejnym ćwiczeniu chodzi o aktywne słuchanie – każda relacja opiera się przecież na skutecznej komunikacji. Proponuję, by jedna osoba wygłosiła 3-5 minutową przemowę na dowolny temat (w opcji mniej stresującej może przeczytać jakiś tekst, artykuł z gazety lub fragment lektury szkolnej). Druga osoba ma wtedy za zadanie słuchać i wyłapać z wypowiedzi jak największą ilość informacji. Powinna przy tym mieć możliwość notowania swoich myśli (skojarzeniami, nie słowo w słowo).

Ćwiczenie można powtarzać i sprawdzać, czy pamiętamy coraz więcej i czy nasze skojarzenia stają się coraz ciekawsze. Można także zmodyfikować ćwiczenie w ten sposób, że po 5 minutach głos zabiera ktoś inny i to on kontynuuje opowiadanie przez kolejne 3-5 minut.

ĆWICZENIE 4: Opisujemy świat abstrahując


Zdolność abstrahowania wykorzystujemy wyodrębniając wybraną cechę przedmiotu i ignorując inne. To bardzo cenna zdolność, która uczy nas uważności i wyszukiwania tego, co na pozór niewidoczne. Na początek proponuję Listę Atrybutów – bierzemy jakiś przedmiot i opisujemy wszystkie jego cechy. Te oczywiste (np. spinacz jest metalowy, srebrny, wygięty), ale i te mniej oczywiste (np. spinacz ogrzewa się pod wpływem ciepła, jest obecny w ważnych dokumentach państwowych).

Innym ćwiczeniem jest Tysiąc Definicji (najlepiej zrobić je po Liście Atrybutów). To ćwiczenie polegające na wybraniu jakiegoś przedmiotu czy podmiotu (np. praca) i wyprodukowaniu jak największej ilości różnych, zabawnych lub poważnych definicji tego słowa. Przykładowo, pracę można określić jako „cerber u bramy wolności”.

Bardzo ciekawe jest też ćwiczenie o nazwie Archiwum. Polega na szukaniu obiektów, które spełniają wymyślone przez nas kryteria. Przykładowo: „użyteczny, mieści się w torbie, można go obgryzać - ołówek, kolba kukurydzy”. Im więcej kryteriów, tym trudniej. Im więcej dopasujemy obiektów - tym lepiej.

ĆWICZENIE 5: Kojarzymy nieprzewidywalnie


Tworzenie ciekawych, odległych skojarzeń to ważna umiejętność twórczej osoby. Ćwiczyć ją możemy przez Piramidę Skojarzeń. Na kartce piszemy parzystą liczbę słów, np. chrupki, pies, mapa, długopis i kojarzymy je ze sobą parami – np. chrupki + pies = Scooby Doo; mapa + długopis = ślad. Następnie kojarzymy powstałe skojarzenia, tj. Scooby Doo + ślad = trop. Każdy może mieć inne skojarzenia, a piramida może być dowolnie duża!

Innym przydatnym ćwiczeniem jest Lista do zapamiętania. Podajemy listę 10 słów (może to być lista słów ze słownika ortograficznego). Do każdego słowa rysujemy symbol, nasze skojarzenie. Słów oczywiście nie zapisujemy przy rysunku. Po jakimś czasie patrząc na rysunki mamy za zadanie odgadnąć listę słów.

ĆWICZENIE 6: Dedukcja


Żeby dedukcja była twórcza, przedmiotem naszych rozważań powinno być coś nietypowego. Przykładowo: „Co by było, gdyby ryby zaczęły latać?” A jeśli mówimy o rybach, to warto rozwiązując jakiś problem poszukać jego źródeł, stosując Diagram Ryby. Rysujemy schemat ryby: głowa, kręgosłup i odchodzące od niego ości. W miejscu głowy wpisujemy problem, który nas trapi (to może być także dylemat bohatera lektury szkolnej, itp.). W miejscu ości wypisujemy jak najwięcej możliwych przyczyn wystąpienia problemu. Możemy też dorysować jeszcze mniejsze ości odchodzące od większych i na nich umieścić możliwe rozwiązania danej przyczyny.

Trzy zasady treningu

Trenowanie twórczości musi zakładać respektowanie kilku podstawowych zasad. Po pierwsze: nie krytykujemy rozwiązań – generujemy jak najwięcej pomysłów. Odrzucanie pomysłów powinno (jeśli potrzebujemy) być ostatnim etapem treningu. W przeciwnym wypadku krytyka nas onieśmieli, a efekt będzie odwrotny od zamierzonego.

Po drugie: aby ćwiczyć kreatywność trzeba stworzyć sobie sprzyjający klimat, atmosferę zabawy bezpieczeństwa, w której nikt nie śmieje się z cudzych pomysłów i wszyscy mają otwarty umysł.

Po trzecie: na początku zawsze trzeba się rozgrzać czymś prostym – choćby łatwymi skojarzeniami. Stopniowo możemy zwiększać trudność i złożoność ćwiczeń. Na początku zwykle przychodzą nam do głowy banalne rzeczy, a te twórcze dopiero po chwili.

Tekst: Anna Wilczyńska

Literatura cytowana:
E. Hurlock, Rozwój dziecka, WSiP, Warszawa 1985, s. 74
E. Nęcka, J. Orzechowski, A. Słabosz, B. Szymura, Trening twórczości, GWP, Gdańsk 2005. s. 26
Trwa ładowanie komentarzy...